Polscy politycy zaczynają kampanię wyborczą na Wyspach Brytyjskich. Pierwszy walkę o głosy kilkuset tysięcy polskich emigrantów zaczął LiD
September 28th, 2007 by EuropaChcę, by wiedzieli, że nie traktujemy ich jak nieudaczników, tylko ludzi, którzy ciężko pracują, myślą o Polsce i chcą wrócić - mówi wiceszef klubu SLD Ryszard Kalisz. Jest 9 rano, siedziba Polskiego Radia Londyn na Hammersmith. Kalisz przygotowuje się do wejścia na antenę.
- Wracam właśnie z ulicy. Co 100 m spotykaliśmy Polaków - opowiada “Gazecie”. - Wszyscy bardzo życzliwi, cieszyli się, że ktoś do nich przyjechał.
Tournée po Londynie Kalisz zaczął w środę wieczorem od spotkania z polskimi prawnikami i biznesmenami z City. Wczoraj na spotkanie do Klubu Orła Białego przyszli barmani, kasjerki, sprzątaczki.
- Mówili mi, że wstydzą się za Polskę, że w Polsce jest duszno, a Anglia daje poczucie swobody - opowiada wiceszef klubu SLD. - Mają pretensje, że ciągle muszą się tłumaczyć brytyjskim kolegom. Czemu Polska nie jest przeciwko karze śmierci, dlaczego hamuje integrację europejską.
Wysyłając Kalisza, LiD ubiegł inne partie. Jutro na Wyspy wybiera się Donald Tusk. Odwiedzi Londyn, Dublin, Glasgow i Kirkcaldy. Biało-czerwony baner z twarzą Tuska od wielu dni informuje z polskich gazet i stron internetowych: “Przyjechałem do was porozmawiać o Polsce”.
Wyborcze plany PiS wciąż spowija tajemnica. “Gazeta” dowiedziała się nieoficjalnie, że premier Jarosław Kaczyński w najbliższych dniach wybiera się z kampanią do Wielkiej Brytanii. Ale wizyta ma być trzymana jak najdłużej w tajemnicy z obawy przed protestami.
Z protestami polskich emigrantów niezadowolonych z PiS spotkał się jesienią ub. r. prezydent Lech Kaczyński podczas wizyty w Londynie i Edynburgu. Oburzenie wywołała wówczas wypowiedź prezydenta, w której według oficjalnego tłumaczenia kancelarii brytyjskiego premiera nazwał on Polaków pracujących na Wyspach nieudacznikami.
“I jeszcze tu mi się pchają??? Wyjechałem z tego anormalnego kraju po to, żeby tu ich nie widzieć” - irytuje się bokamil na forum internetowym Szkocja.net na wieść o przyjeździe polskich polityków. W podobnym tonie jest większość wpisów o wyborach na brytyjskich i irlandzkich stronach dla Polaków.
Boryss: “Niech oni nie zapominają, dlaczego z Polski wyjechaliśmy”. Gonia 24: “Gdyby nie politycy, teraz siedzielibyśmy w Polsce i nikt nie musiałby do nas przyjeżdżać. Zostawcie nas ( ). Na szczęście rząd Jej Królewskiej Mości się nami zajmuje”.
- SLD też odpowiada za to, że tylu Polaków musiało wyjechać za pracą. Wszyscy za to odpowiadamy - przyznaje Kalisz. - Ale to rząd Marka Belki zostawił Polskę z potencjałem gospodarczym, z którego teraz korzysta PiS.
LiD chce walczyć o dodatkowe punkty do głosowania na Wyspach.
Wczoraj MSZ zatwierdził ostateczną listę punktów wyborczych na Wyspach Brytyjskich. Liczba punktów w Wielkiej Brytanii została zwiększona do 20.
Obok obietnic, że “nie będą musieli się wstydzić za swój rząd”, LiD kusi Polaków z Wysp abolicją podatkową. Chodzi o osoby, które pracowały w Wielkiej Brytanii przed końcem 2006 r. Ich nie obejmuje polsko-brytyjska umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, która weszła w życie 1 stycznia 2007 r.
PO też obiecuje powracającym abolicję, ale dorzuca jeszcze ulgi podatkowe, kredyty preferencyjne i ułatwienia dla osób, które chcą założyć firmę.
Kulminacją kampanii na Wyspach będzie debata w Polskim Radiu Londyn 7 października. Mają być przedstawiciele PO, PiS i LiD. Jest o co się bić - oficjalnie na Wyspach zarejestrowało się ok. 600 tys. pracowników z Polski. Nieoficjalne szacunki mówią, że ta liczba może sięgać miliona.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Posted in Polski | No Comments »